Poznałyśmy się z Ewcią bliżej w Kazimierzu nad Wisłą. Ona jeździ tam od dziecka, a ja byłam wówczas dopiero drugi raz. Pokazywała mi wszystkie ciekawe miejsca, radziła gdzie muszę pójść, co zobaczyć, co zjeść: a najlepsza szarlotka jest w Herbaciarni, a najfajniejsza biżuteria w Jarmarku, a najpiękniejszy widok na rynek jest z Góry Trzech Krzyży. Powiedziałam jej wtedy, że jest najlepszym PR-owcem Kazimierza. Od tamtej pory, a minęło już 7 lat, zawsze, gdy się spotykamy, Ewa mi o czymś opowiada, coś poleca i zawsze to się sprawdza. Dlatego szczerze i gorąco kibicuję jej własnemu portalowi, który stworzyła właśnie po to, by pisać o interesujących ludziach mody i show-biznesu, ale nie tylko, o niezwykłych wystawach i książkach, które warto zobaczyć i przeczytać. Ewawojciechowska.pl to pierwszy serwis dla kobiet 38+ ( choć moim skromnym zdaniem dla WSZYSTKICH kobiet ciekawskich otacząjącego nas świata i jego wszystkich wspaniałości), które znajdą tam inspirację, jak się ubrać, gdzie warto się wybrać, i w które plotki na pewno nie wierzyć. Moim ulubionym działem jest jednak Retro, czyli lata 20., lata 30, ale nie tylko - to nasza wspólna pasja z Ewą i cieszę się, że coś takiego zrobiła. Oprócz swoich pięciu działów, które Ewa robi sama, ma także korespondentów z zagranicy - Berlina, Tokio, Londynu, Barcelony, Dominikany, Mediolanu, Stambułu i mojego ukochanego Nowego Jorku.
Bardzo jej kibicuję i trzymam kciuki za nowe odkrycia ludzi, miejsc, smaków, kolorów!