poniedziałek…..
dla kogo szczęśliwy?
wczoraj wieczorem przeczytałam wszystkie konkursowe maile.
tak się cieszę, że jest w Was tyle miłości do ludzi i potraficie dzielić się swoim szczęściem.
i że nasze kochane Mamy są tak przez was doceniane i kochane.
ale nagroda jest tylko jedna.
zabieg dla dwojga w instytucie Sharley….
kompletny relaks dla ciała i ducha
Pani Magda Bogulak, właścicielka  Sharleya obiecała, że za jakiś czas znowu  damy szansę na wygranie czegoś podobnego :-)
więc zachęcam do śledzenia mojej strony.
a teraz to, co dzisiaj najważniejsze….wyniki……
dedykacje były przeróżne: MAMA + TATA, MAMA+ SIOSTRA, CHŁOPAK + NARZECZONA, DWIE PRZYJACIÓŁKI…ech….najchętniej wszystkim bym czymś obdarowała…
ale jeden wpis był wyjątkowo wyjątkowo wyjątkowy
gratuluję odwagi i wszystkim życzę dużoooo miłości!
miłej lektury
„Witam Pani Kasiu,

W nawiązaniu do Pani konkursu zamieszczonego na Pani bloogu, poniżej postaram się przedstawić kobietę, która powinna dostać taką możliwość jak regeneracja w SPA.

Marta, moja była obecna żona.

Ogólnie w 2010 sąd ogłosił rozpad Naszego małżeństwa.

Obydwoje próbowaliśmy zacząć życie od nowa z kimś innym.

Dzieci, parka, sześcioletni Jakub i  czteroletnia Hania są wszystkim co mamy.

Po ponad trzyletniej nieobecności w domu, powróciłem, po namowie Marty, że potrafimy i możemy odbudować rodzinę, że one zasługują na pełną rodzinę a My może jeszcze się pokochamy.

Dziś Marta, moja była obecna żona, jest przedszkolanką i spędza cały dzień z dziećmi, wieczorami odpoczywa przy komputerze, serialu czy książce. Czasami ćwiczy wprowadzając ogólny zachwyt u dzieci i u mnie, systematycznością i zapałem z jakim chce poprawić swoją kondycję.

Marta jest osobą, która nie uzewnętrznia swoich uczuć, ja tez mam z tym problemy.
Jestem w domu od końca stycznia 2013 roku, niewiele mamy czasu dla siebie, każda wolna chwila, to obowiązki domowe, obowiązki związane z pracą.

Marta jest osobą, która pokazała mi, że warto wejść drugi raz do tej samej rzeki. Że już się częściowo znamy, że możemy stworzyć rodzinę. Jesteśmy na dobrej drodze, by dzieci miały pełna rodzinę, by pokochać się. Tylko ten notoryczny brak czasu.

Nawet na wspólne zakupy brak czasu z powodu zawodów, którymi się zajmujemy.

Wyjazd gdzieś w Polskę i to w dodatku do SPA, na weekend. Może to pozwoli Nam się zbliżyć, spędzić czas ze sobą.

Jestem bankierem i w moim banku jest taka tradycja, że kto ma urodziny dostaje prezent od załogi, ja zażyczyłem sobie właśnie weekendowy wyjazd do Spa, żeby spędzić czas tylko z Martą, niestety nie dostanę takiego vouchera. A chciałem żeby Marta odpoczęła od dzieci, w domu i pracy. Ze mną…”

autora powyższego pięknego listu poproszę o kontakt mailowy :-)
mam nadzieje, ze będzie to dla Was wyjątkowy weekend. Dbajcie o swoją miłość! Powodzenia!
ja natomiast uciekam na ostatnią przymiarkę telekamerowej sukni.
chłopaki z Bohoboco spełniają właśnie moje marzenia :-)
życzę wszystkim dobrego dnia i dużo uśmiechu!
Ps. Wszystkim zainteresowanym, którzy chcą zobaczyć jak wygląda nasz „shołbiznes” od kulis, zachęcam do przeczytania felietonu pani Ilony Łepkowskiej w najnowszym teletygodniu.