krótka historyjka

Wczoraj godzina 17….jadę sobie swoim samochodem i podziwiam widok Pragi wieczorem. Wspaniale, w końcu prawie koniec dnia. Piękna wizja wieczoru z ukochanym, dobrym filmem i pizzą. Dzwoni telefon………

Najpierw dzwoni mama (że pani z kiosku jej powiedziała ), potem przyjaciółka z Krakowa ( że skądś tam wie), potem już spokojniejszy  tata (że wie od mamy), potem przyjaciółka z warszawy( że weszła na jeden portal po raz ostatni, bo ją wkurzyli), potem dalszy kuzyn, kumpela ze szkoły….a potem już nie pamiętam, bo dzwonili wszyscy na raz………

Podobno mnie w tym tygodniu okradli. Albo wczoraj.

Sama się zdenerwowałam, bo może o czymś jednak nie wiem.

A potem mnie oświeciło.

Tak, 2 LATA TEMU przyszedł pan i coś wyniósł mi z domu.

Dawno, dawno temu. Jak to w złych bajkach bywa.

Dla czytających wszystkie newsowe tygodniki i codziennie portale plotkarskie – lepiej iść na spacer i się nie denerwować.

Na szczęście wieczór i tak się odbył.

ps  rozwiązanie konkursu w niedzielę. Przyszło dużo dobrych odpowiedzi i nie wiem co z tym zrobić , bo jest jedna książka. Coś wymyślę. Dajcie mi czas do weekendu. Teraz biegnę na próbę do teatru a potem mknę do Bytomia. Dziś gramy tam Berlin!

bużka