Zakochałam się……:-) w tym zapachu.

Wiem wiem…zapach lawendowych kulek w szafach naszej babci, nie każdy kojarzy to dobrze…

Chociaż ja często powracam do tamtych czasów.

Moje skojarzenia są całkiem inne. Wyobraźcie sobie słoneczny taras, malutką sofę, wspaniałe jagodzianki na stole i przepiekną lawendę. Olga Bończyk kiedyś w garderobie powiedziała – polecam!

No i zasadziłam! Po prostu rozkosz!

Fragment mojej „tarasowej hodowli” :-)

ps. A dzisiaj mam nadzieję wygrają Niemcy. Zaraz się zaczyna. Dobrego kibicowania!