Trochę wspomnień z niedzieli. Kochani, dziekujemy z Rafałem za sms-y! Wspaniali jesteście. Bylismy w ciężkim szoku, kiedy Piotrek wyczytał, że jestesmy na drugim miejscu. :-)

Mam nadzieję, że w tym tygodniu nabiję mniej siniaków. W końcu to  walc wiedeński. Pomysł już mamy, teraz do roboty. Kostiumy, kroki, trzymanie „ramy”, itp…………Będzie ciekawie. Zaraz biegne na trening, co dopiero skończyłam plan zdjęciowy Barw Szczęścia…..dziś pracowity dzień. Hurra!

A teraz krótka relacja zdjęciowa z pasodoble. Z ciekawostek dodam, że szpagat wyszedł dopiero w programie :-)

Po próbie generalnej Rafał był troche podłamany stanem moich osiągnięć gimnastycznych. No i proszę, trochę nerwów…..i się udało!